Zamiarem napisania tej notki było dokładne przedstawienie kilku ostatnich dni. Nie żeby to kogoś interesowało, ale miło po latach przeczytać jakie życie było niegdyś ciekawe. Co paradoksalne, robimy to nieustannie. Dziś z uśmiechem wspominam dzień wczorajszy, ubolewając jednocześnie nad tym, że się zakończył – najprawdopodobniej jutro zachowam się identycznie. Nie potrafię docenić chwili obecnej, rozpamiętując przeszłość. Wciąż czegoś mi brakuje, uparcie gonię w poszukiwaniu szczęścia, choć niejednokrotnie mam go tuż przed nosem. Bywa, że wracając pamięcią do dni kiedy rozpaczałam, wybucham nerwowym śmiechem. Miałam wszystko czego było mi potrzeba, a pomimo tego stan depresyjny powracał na okrągło. Za kilka lat zapewne zrobię to samo. Rozsiądę się wygodnie przed komputerem, rozpocznę czytanie starych postów i… zdziwię się, jaką byłam skończoną idiotką. Mam dryg do narzekania. Choć określenie „dryg” nie oddaje w pełni serca, jakie wkładam w użalanie się nad swoim podłym losem – „talent” brzmi znacznie lepiej. Tak czy owak, cały ten wstęp jest jedynie próbą usprawiedliwienia swojego szarego nastroju. Nie mam zielonego pojęcia co go spowodowało – wróciłam z pięknego spaceru, w piękną pogodę, z pięknymi planami na wieczór (o ile można tak nazwać upicie się z T.Z ;P), a kąciki moich ust wciąż wykrzywiają się w nieodpowiednią stronę. Właściwie domyślam się jaka może być tego przyczyna, ale… to przecież śmieszne. Absurd! Czy to możliwe, że popełniłam ten sam błąd już drugi raz? Wpadłam we własną pułapkę? To graniczy z szaleństwem…
Póki co, zakończę na wstępie.
Już jutro na blogu –
Jak poderwać dziewczynę? Gdzie wyjechać na wakacje? Czy muchy są wstanie zjeść człowieka? Czy pająk umarł? Gdzie warto uczyć się ekonomii? Czy postanie konstytucja Nofdix’u?
Czekajcie z niecierpliwością! ;P
ooo ja sie juz nie moge doczekac jutrzejszej notki;P a nie co to ma byc? "jakies fiku miku na patyku a patelnia sie smazy" haha ale mnei natchnelo pamietasz kto jest autorka tych wspanialych slow?:D:D
OdpowiedzUsuńco do talentow, no coz, tak to jest jak ma sie ich tyle:) nie zawsze sie trafia to co chcemy:P cos musi zrownowazyc nasza kreattywnosc xD
a jesli chodzi o MK... no coz to jednak chlopak (nie da sie ukryc:P), ale zamiast gadac glupoty, to wzielabys sie za planowanie slubu, a tak to tylko czads marnujesz:P:P ech.. zreszta co ja bede pisac zadzwonie do Ciebie zaraz, bo tak to sie jeszcze wykrecisz i nadal bedziesz sie usmeichala nie w ta strone (chcesz zeby Ci tak zostalo?;P)
PS tez bym miala taki nastroj co to za depresyjna muza na Twoim blogu???? powinny byc smerfne hity:D
Raz latamy, raz pikujemy. I jest dokładnie tak jak mówisz. Zawsze orientujemy się za późno, że przecież tak naprawdę BYLIŚMY WTEDY szczęśliwi:)
OdpowiedzUsuńOczywiście, że czekam na kolejne posty:)
Witam polecam bardzo dobre artykuły
OdpowiedzUsuńhttp://mojkonarab.blogspot.com
http://budownictwonowoczesne.blogspot.com